Jeśli zaś chodzi o dzisiejszego posta jest to dosyć przewrotny temat. No właśnie... Bo przecież ja nie jestem w żadnym wypadku sportowcem, bądź wybitnym fanem jakiejkolwiek dyscypliny sportu. Nie wykazałam nawet krzty zainteresowania piłką ręczną i słynnym już Qatarem. Poważnie. Jasne, miło jest usłyszeć, że Polska w czymś jest dobra, coś potrafi, a nie tylko przez pryzmat piłki nożnej ciągle słyszeć jakimi to nieudacznikami jesteśmy. (Swoją drogą czy Was też to wkurza? To narzekanie, że jesteśmy z Polski i niczego nie wygrywamy? No haloo, a siatkówka? A Isia Radwańska? A Justyna Kowalczyk? A taki Bródka? Czy też nawiązując do dzisiejszego tematu - Kamil Stoch? Serio jesteśmy aż tak kiepscy?) No ale wracając do ręcznej to niestety nie oglądałam żadnego meczu, przyznaję się! Widziałam jedynie jeden, finałowy moment meczu o brązowy medal, i to tylko dlatego, że dosłownie podzielili mi ekran na pół, w trakcie transmisji skoków narciarskich, i chcąc nie chcąc widziałam też mecz. Dlaczego tak nie lubię piłki ręcznej? Podejrzewam, że wiąże się to jeszcze z traumą z dzieciństwa ( :'( ) tak, dostałam piłką od ręcznej prosto w twarz, bardzo mocno, bolało... Myślę, że to był decydujący moment w moim życiu, w którym stwierdziłam, że ta dyscyplina sportu jest kompletnie nie dla mnie.
Jednakże mimo iż jak wcześniej wspominałam daleko mi do jakiegoś oddanego kibica, to są takie sporty, które jestem w stanie oglądać i nawet czerpać z tego jakąś przyjemność.
#1 Piłka nożna
Ha! Uwierzcie mi, sama byłam zaskoczona. Z piłką nożną to zawsze miałam tak, że jak stereotypowa kobieta, zastanawiałam się co też interesującego jest w lataniu za piłką..No ale kilka lat temu mi się odmieniło, przez to, że z kolegami oglądałam mecze na Euro jakoś tak okazało się, że potrafię przesiedzieć te 90 minut zazwyczaj z hakiem, nie zanudzić się, i jeszcze czerpać z tego przyjemność. Tak moi drodzy, da się. Oczywiście nie będę udawała, że jestem wielkim znawcą i oglądam każdy mecz LM itp. bo... nie oglądam. Zdarza mi się, ale nie śledzę tego jakoś wybitnie. Raczej sezonowo na wydarzeniach typu Euro czy Mistrzostwa Świata zasiadam przed telewizor i oglądam. Poza tym w takich wydarzeniach fajne jest to, że ogląda się je z całą ekipą, są spore emocje i od razu jakoś przyjemniej czas mija.
#2 Siatkówka
Tak, to jest kolejny sport, który mogę oglądać, ba - lubię oglądać. Zdecydowanie jednym z najfajniejszych pomysłów ostatnich lat było pojechanie na mecz Skry Bełchatów. To było dla mnie tak niesamowite wydarzenie, że chętnie to lubię powtarzać. Ogólnie atmosfera takiego meczu to coś pięknego. Kibice Skry to ludzie niesamowici, i zawsze nie dość, że obejrzę wspaniały mecz, to jeszcze ubawię się śpiewając, tańcząc i robiąc różne inne fajne rzeczy w jego trakcie. Ah Rozmarzyłam się!
#3 Skoki narciarskie
Zawsze lubiłam, ale dopiero z tym sezonem tak poważniej się tą dyscypliną sportu zainteresowałam. I tak, śledzę tabelę klasyfikacji pucharu świata, oglądam praktycznie każde zawody (nawet te nocne za co mama grozi mi dokładaniem do rachunków za prąd :') no dobra grozi mi tym bo czy skoki są czy nie to siedzę do późna.. nocny marek ze mnie. ) W każdym razie ostatnio bardzo zainteresowałam się skokami, i uwielbiam je oglądać. W sumie mam miłe wspomnienia związane ze skokami bo jak byłam jeszcze dzieckiem, oglądałam je czy to z tatą czy z dziadkiem, i dobrze ten czas wspominam. Teraz też oglądam i czasem sama się śmieję z własnych reakcji. Jaki Polak by nie skakał, zawsze trzymam kciuki, na które wcześniej muszę pochuchać, bo szczerze wierzę, że to pomaga... Jak skacze Stoch to już w ogóle dmucham na te moje nieszczęsne dłonie z taką siłą, że pewnie chmury mogłabym przegonić, pewnie dlatego, że wierzę w to, że Stoch naprawdę może wygrać (ba on to robi). Ale dodam, że nie kibicuję tylko Polakom, to tak wynika u mnie z patriotyzmu, sądzę, że naszych trzeba wspierać i już. Od razu mówię, że nie kibicuję konkretnemu teamowi. Wiem, że część ludzi tak robi, ale ja osobiście nie mam tak, że z jakimś krajem sympatyzuję bardziej lub mniej. Lubię Niemców, a mimo to jak patrze na uśmiechniętą twarz Freunda, żeby gorzej nie powiedzieć, to mnie krew zalewa. Tak, nie lubię Freunda, i tak, skakałam wczoraj z radości jak go zdyskwalifikowali... ups, wyszła na moment moja mroczna strona. Nie no dobra wiem, że nikomu nie powinno się źle życzyć itd. ale jakoś tak nawiedziły mnie już czarne myśli że nikt z moich ulubionych skoczków nie wygra, i naprawdę przeżyłabym na tym podium każdego, ale nie... Freunda. Dodam, że końcówki wczorajszych skoków nie mogłam obejrzeć bo mama już ciskała piorunami, że mam się w końcu ruszyć, bo już wychodzimy na imieniny -,- Tak więc w drodze na rodzinną imprezę szłam w grobowym humorze, z myślą, że pozamiatane w tym konkursie. HA! Widzieć moją radość kiedy dotarłam na miejsce, a brat mówi mi, że Stoch ma drugie miejsce. Od razu lepszy humor. Szczerze mówiąc ciężko mi uwierzyć, że Kamil jeszcze wskoczy w klasyfikacji na pierwsze miejsce biorąc pod uwagę fakt, że przez kontuzje ominęła go spora część zawodów i ma praktycznie połowę tych punktów, które posiada Kraft, ale i tak jestem dumna, że Polak jest 1 w pierwszej 10 mimo iż ma prawie o połowę mniej startów niż inni.
No właśnie, ale komu jeszcze kibicuję poza Polakami? Wiadomo już, że nie Freundowi ;) Szczerze mówiąc największą sympatię wzbudza we mnie Peter Prevc. Naprawdę nie wiem co takiego w sobie ma ten chłopak, ale bardzo go polubiłam i zawsze trzymam za niego kciuki. Wydaje się być niesamowicie sympatyczną osobą, do tego jest utalentowany i pracowity, osiąga świetne wyniki, zawsze gratuluje rywalom i z szacunkiem się o nich wypowiada. Uwielbiam takich sportowców! Kolejną osobą jest Noriaki Kasai. Co prawda nie jest to tak, że trzymam ciągle za niego kciuki i mu kibicuję podczas startów, ale niezmiennie go podziwiam, za to, że nie tylko skacze mimo swojego wieku, ale wciąż robi to świetnie i w jakim pięknym stylu! Czysta klasa! Z austriackich skoczków dużą sympatią darzę Krafta i Schlierenzauera. Jeżeli chodzi o tego pierwszego to po prostu nie potrafię o nim źle myśleć. Świetnie sobie radzi, dobrze skacze, ostatnio wciąż prowadzi w klasyfikacji a do tego uśmiech nie schodzi z jego twarzy i sprawia wrażenie osoby niesłychanie pogodnej i sympatycznej, więc jak taki Kraft sprzątnie złoto Kamilowi czy Peterowi sprzed nosa to nawet nie jest mi przykro. Z kolei bardzo cenię Gregora jako zawodnika i nawet jeśli w ostatnim czasie trzyma się nieco poza tą czołówką, to mam wrażenie, że jeszcze nie raz pokaże na co go stać, i za to trzymam kciuki!
A Wy jakie sporty oglądacie? Jest jakaś dyscyplina, którą szczególnie lubicie? A może ktoś z Was sam uprawia jakiś sport? Podzielcie się ze mną swoją opinią na ten temat! :)



Ja oglądam mecze nożnej, bo mój brat uwielbia je oglądać no i zwykle jestem zmuszona... Oglądałam mecz naszych siatkarzy, gdy walczyli o mistrzostwo,... ale nie mogę zrozumiec zachwytu skokami narciarskimi :D
OdpowiedzUsuńdddominika.blogspot.com
Szczerze mówiąc sama nie rozumiem jeszcze swojego zachwytu :D Złapało mnie nagle i puścić nie chce :D Obiecałam sobie, że za rok pojadę i będę oglądać na żywo :D
Usuńsportu w telewizji zazwyczaj nie oglądam,ale uwielbiam jeździć na przeróżne mecze-czuć te emocje ! :))
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie- KLIK <3
Ja uwielbiam i w telewizji i na żywo, ale zgadzam się, emocje podczas takiego meczu są nieziemskie! <3
UsuńJa uwielbiam siatkówkę i ja trenuję ;D
OdpowiedzUsuńZapraszam :
unnormall.blogspot.com
W takim razie dużo sukcesów życzę :*
Usuń